1974

► 2 kwietnia. Przed Sądem Wojewódzkim w Łodzi zakończył się proces Eugenii Pohl – jednej z najokrutniejszych „wychowawczyń” obozu dziecięcego w Łodzi, zwanego „małym Oświęcimiem”. Choć minęło trzydzieści lat od tamtych wydarzeń, jedna ze świadków, rozpoznawszy Eugenię Pohl na sali sądowej, straciła przytomność.

Plan obozu przy ul. Przemysłowej na bazie planu opracowanego przez J. Witkowskiego, autora książki  Hitlerowski obóz koncentracyjny dla małoletnich w Łodzi;  czerwonym kolorem oznaczono istniejący do dziś budynek komendantury (źródło: pl.wikipedia.org)

Plan obozu przy ul. Przemysłowej na bazie planu opracowanego przez J. Witkowskiego, autora książki Hitlerowski obóz koncentracyjny dla małoletnich w Łodzi; czerwonym kolorem oznaczono istniejący do dziś budynek komendantury (źródło: pl.wikipedia.org)

Eugenia Pohl, od chwili ucieczki z wyzwolonego obozu, mieszkała przez dwadzieścia pięć lat w swoim domu w Łodzi przy ulicy Chełmońskiej 16a. Wszystko wskazuje na to, że zbrodniarka miała jakiegoś poważnego protektora na wysokim stanowisku, którego usłużna ręka zmieniła w rejestrze meldunkowym jej nazwisko.

Obóz koncentracyjny dla dzieci w Łodzi, zwany „małym Oświęcimiem” (Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt) znajdował się w Łodzi w latach 1942 – 1945, na obszarze wydzielonym z łódzkiego getta (dzisiejszy park im. Szarych Szeregów). Przez obóz przewinęło się ogółem kilkanaście tysięcy dzieci w wieku od 2 do 16 lat. Dokładna liczba nie jest znana, ponieważ władze obozowe fałszowały ewidencję, zaniżały liczbę zgonów, a w 1945 roku uciekając przed Armią Czerwoną, zniszczyły większość dokumentów. Pierwsi więźniowie przybyli do obozu 11 grudnia 1942 roku. Numer pierwszy otrzymał Zdzisio Włoszczyński, numer drugi – Halinka Szturma, numer trzeci to Miecio Wlazło… Na co dzień przebywało w obozie ponad tysiąc dzieci. Umieralność była ogromna. Dzieci dziesiątkowane były przez wyczerpanie pracą ponad siły, nieleczone choroby, głód, śmiertelne pobicia i eksperymenty pseudomedyczne. Tęsknota za mamą, za rodziną, głęboka psychiczna dezorientacja, ciągły paniczny strach i fizyczny ból odbierały im wolę życia. Osobną grupę więźniów stanowiły dzieci przeznaczone do germanizacji i wywozu do Niemiec. W selekcjach rasowych brali udział przedstawiciele Głównego Urzędu Rasy i Osadnictwa (RuSHA – Rasse- und Siedlungshauptamt). Podstawowym kryterium wyboru był aryjski wygląd: niebieskie oczy, jasna cera, blond włosy. Dzieci zakwalifikowane jako „wartościowe rasowo” wywożono w głąb Rzeszy. Szacuje się, że wywieziono około 200 tysięcy polskich dzieci. Po wojnie udało się odnaleźć tylko 10% z nich.

Pomnik Pęknietego Serca poświęcony małym więźniom obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi

Pomnik Pęknietego Serca poświęcony małym więźniom obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi

„Wychowawczyni” Eugenia Pohl została skazana na 25 lat pozbawienia wolności. Wyrok odsiadywała m.in. w Rawiczu, do końca uważając, że padła ofiarą spisku.

Sprawozdania prasowe Ministra Sprawiedliwości Schleswig-Holstein ujawniają miejsce pracy SS-Obersturmbannführera Ernsta Ehlersa. Intensywne śledztwo paryskiego prawnika Serge Klarsfelda i jego żony Beate doprowadziło do ujawnienia tożsamości i miejsca zamieszkania Ehlersa już na początku 1960 roku, ale przełożeni zbrodniarza zaprzeczali, jakoby był u nich taki pracownik. Dopiero artykuły prasowe z 1974 roku stanowiły niezaprzeczalny dowód, że Ernst Ehlers był zatrudniony jako asystent sędziego w Sądzie Administracyjnym Schleswig. Pracował tam od 1957 roku, a po dwóch latach został mianowany Verwaltungsgerichtsrat. Postawienie przed sądem Ernsta Ehlersa było opóźniane przez dziesięciolecia. W 1974 roku zbrodniarz przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Sądy niemieckie wielokrotnie odrzucały oskarżenia przeciwko Ehlersowi. W maju 1976 roku grupa demonstrantów z Belgii wraz z ekipą telewizyjną protestowała przed domem Ernsta Ehlersa w Schleswigu. Z okna zwisał transparent z żądaniem: „Jak najszybciej skazać hitlerowskiego zbrodniarza Ehlersa, odpowiedzialnego za śmierć 25.000 Żydów z Belgii“.

„DER SPIEGEL” 12/1980 „ NS-PROZESSE    Zur Maschine gemacht   ”,  17.03.1980  (źródło:  http://loosendsdotme.com/tag/holocaust/ )

„DER SPIEGEL” 12/1980 „NS-PROZESSE Zur Maschine gemacht”, 17.03.1980

(źródło: http://loosendsdotme.com/tag/holocaust/)

Sprawę Ehlersa jeszcze wiele razy... przekazywano, odsyłano, unieważniano, aż wreszcie Sąd Rejonowy w Kilonii postanowił wszcząć proces. Pierwszą rozprawę zaplanowano na 26 listopada 1980 roku. Na krótko przed rozprawą, dnia 4 października, Ernst Ehlers popełnił samobójstwo.

► Wystarczył jeden błąd w dacie – 1974 zamiast 1947 i Gustav Wagner mógł dalej spokojnie i bezpiecznie mieszkać w Brazylii. Popełniona przez nieuwagę pomyłka tłumacza, który przekładał na portugalski wystosowany przez władze Niemiec Zachodnich wniosek o ekstradycję, sprawiła, że Sąd Najwyższy Brazylii potraktował ten błąd jako okazję do odmowy wydania byłego SS-oberscharführera. Wagner, jako drugi najwyższy oficer SS w Sobiborze i fanatyczny nazista, odpowiedzialny był za sprawne i efektywne przeprowadzanie akcji masowej eksterminacji Żydów.

Gustav Wagner (po prawej stronie, w centrum Franz Stangl), podczas kolacji w Sobiborze (źródło:  http://www.forosegundaguerra.com/viewtopic.php?t=16297 )

Gustav Wagner (po prawej stronie, w centrum Franz Stangl), podczas kolacji w Sobiborze (źródło: http://www.forosegundaguerra.com/viewtopic.php?t=16297)

Gustaw Wagner był odpowiedzialny za zamordowanie w Sobiborze 152 000 Żydów. Za swoje zasługi odznaczony Krzyżem Żelaznym. Wagner opisywany był przez ocalałych więźniów obozu jako brutalny sadysta, uwielbiający zabijać i maltretować swoje ofiary. Był jednym z najgorszych obozowych oprawców. Jeden ze świadków zeznał, iż Wagner „nie rozpoczynał obiadu, dopóki nie zamordował kogoś toporem, łopatą lub własnymi rękami”.

Wraz z innym zbrodniarzem, Franzem Stanglem, dzięki pomocy m.in. biskupa Aloisa Hudala, uciekł przez Syrię do Brazylii. Wagner żył spokojnie w Sao Paulo aż do maja 1978 roku, gdy po rozpoznaniu go jako zastępcy komendanta Sobiboru, został aresztowany przez władze brazylijskie. Jednak rząd brazylijski odrzucił żądania Izraela, Polski i Austrii co do ekstradycji zbrodniarza. Sąd Najwyższy Brazylii odmówił także wydania Wagnera władzom RFN. Gustav Wagner został znaleziony 3 października 1980 roku martwy w Sao Paulo (Brazylia), z nożem w klatce piersiowej. Jego adwokat stwierdził, że Wagner popełnił samobójstwo, lecz bardziej prawdopodobne jest, że było to morderstwo popełnione przez bliżej nieokreśloną grupę żydowską.

18 października. Premiera filmu „Akta Odessy” (The Odessa File) na podstawie wydanej w tym samym roku pod tym samym tytułem powieści Fredericka Forsytha. Przetłumaczono ją na około 30 języków świata i sprzedano ponad 10 milionów egzemplarzy. Zarówno powieść jak i film wzbudził ogromne zainteresowanie i przypomniał, że mimo upływu 30 lat od zakończenia wojny, nie zostały wyrównane rachunki krzywd.

Świadomość, że większość zbrodniarzy wojennych uniknęła kary i pod zmienionymi nazwiskami pracują, prowadzą firmy, bogacą się i żyją w luksusie, bulwersowała 30 lat po wojnie i... bulwersuje do dziś (więcej na temat Odessy – patrz 1951 rok).