1978

Po 30 latach od zakończenia II wojny światowej mieszkańcy Mannheim „dowiadują się”, że w ich mieście był obóz koncentracyjny Mannheim-Sandhofen. Przeczytali o tym w 1978 roku w lokalnej gazecie „Mannheimer Morgen”. Młode pokolenie, a szczególnie młodzież zrzeszona w „Kole Młodych Mannheim” (Stadtjugengring Mannheim e.V.), nie obciążone bezpośrednio zbrodnią wojenną, domaga się upamiętnienia istniejącego w ich mieście obozu koncentracyjnego.

Więźniowie KZ Natzweiler-Struthof (źródło:  http://www.majoonline.de/GWS/natzweiler.html )

Więźniowie KZ Natzweiler-Struthof (źródło: http://www.majoonline.de/GWS/natzweiler.html)

Już w dniu założenia obozu 27 sierpnia 1944 roku przybyło do niego 1 060 Polaków wyselekcjonowanych tydzień wcześniej w obozie koncentracyjnym Dachau – zdrowych, dobrze zbudowanych mężczyzn zgarniętych w „łapankach” na ulicach Warszawy. Przymusowi robotnicy umieszczeni zostali w budynku szkoły (Friedrichschule), opróżnionej kilka dni wcześniej z włoskich jeńców. Już następnego dnia musieli podjąć pracę na rzecz, przestawionego na produkcję zbrojeniową, koncernu Daimler-Benz. Niewolnicza praca robotników przymusowych, kończąca się dla nich przeważnie śmiercią, zapewniła koncernowi i jego akcjonariuszom kolosalne zyski, które wzrosły z 5,3 miliona RM dochodu w 1932 roku do 50,2 miliona RM (Reichsmark) w 1945 roku. Dzisiaj firma Daimler AG produkuje trzy najlepiej sprzedające się marki samochodów luksusowych na świecie: Mercedes, Audi i BMW. Aby podtrzymać dochodową produkcję na potrzeby Wehrmachtu (silniki do czołgów i samolotów, samochody wojskowe, części do karabinów Mauser) koncern, jako partner dowództwa SS, otrzymywał na bieżąco „siłę roboczą” z obozów koncentracyjnych.

Fabryka broni (ang. Factory Workshop for the Production of Artillery Shells), Niemcy, 13 listopada 1940 (źródło:   http://germanhistorydocs.ghi-dc.org/sub_image.cfm?image_id=2013 )

Fabryka broni (ang. Factory Workshop for the Production of Artillery Shells), Niemcy, 13 listopada 1940 (źródło: http://germanhistorydocs.ghi-dc.org/sub_image.cfm?image_id=2013)

Dwa razy dziennie mieszkańcy Mannheim najpierw słyszeli stukot drewniaków a następnie widzieli maszerującą do odległego 5 km miejsca pracy kolumnę ubranych w pasiaki więźniów. Wcześnie rano jeszcze w miarę równo i rytmicznie, wieczorem wolniej, poganiani krzykami i biciem, pomagając lub niosąc kolegów, którzy nie byli już w stanie iść o własnych siłach, obrzucani przez mieszkańców miasta wyzwiskami, błotem i kamieniami.
Praca z dojściem i powrotem do obozu zajmowała 18 godzin. Jak mieszkańcy miasta Mannheim mogli o ich obecności nie wiedzieć?

Piec krematoryjny w KZ Natzweiler-Struthof (źródło:  www.bildungszentrum-bonndorf.de )

Piec krematoryjny w KZ Natzweiler-Struthof (źródło: www.bildungszentrum-bonndorf.de)

Kilka lat po rzekomym „odkryciu prawdy”, 7 marca 1982 roku zostaje odsłonięta na budynku szkoły tablica pamiątkowa z tekstem w języku niemieckim: „Zum Gedanken an die von September 1944 bis März 1945 in diesem Schulggebäude inhaftierten und ums Leben gekommenen Häftlinge des Konzentrationslagers Natzweiler-Struthof/Elsass, die als Zwagsarbeiter in Mannheimer Betrieben eingesetzt waren” („Ku pamięci tych, którzy w budynku szkolnym od września 1944 do marca 1945 roku byli więzieni i umierali będąc więźniami obozu koncentracyjnego Natzweiler-Struthof/Elsass, pracowali jako robotnicy przymusowi w firmach miasta Mannheim”). Na tablicy zabrakło informacji, że to byli Polacy i pracowali na potrzeby koncernu Daimler-Benz.

Obóz koncentracyjny w Natzweiler-Struthof (źródło:  www.freundederkuenste.de )

Obóz koncentracyjny w Natzweiler-Struthof (źródło: www.freundederkuenste.de)

Mannheim potrzebował czasu, aby przyznać, że nie był wyjątkiem na terytorium III Rzeszy, że i tam popełniano zbrodnie wojenne. „Przypomnienie” starszym i ujawnienie młodym mieszkańcom ich niedawnej przeszłości spowodowało burzliwą dyskusję trwającą kilkadziesiąt lat. Pomimo protestów większości, władze miasta Mannheim wspierane przez członków Koła Młodzieży postanawia w 1986 roku utworzyć w pomieszczeniach piwnicznych szkoły Miejsce Pamięci i Dokumentacji KZ Mannheim-Sanhofen. Dopiero w 1995 roku pod hasłami pojednania odsłonięto na elewacji budynku szkoły w Mannheim dwie nowe tablice pamiątkowe z poprawionym tekstem. Po lewej tablica z tekstem w języku niemieckim:

IN DIESEM SCHULGEBÄUDE WAREN VON SEPT.1944 BIS MÄRZ 1945 1060 POLEN INHAFTIERT. HIER LITTEN UND STARBEN WARSCHAUER AUFSTÄNDISCHE, DIE ÜBER DAS KONZENTRATIONSLAGER DACHAU IN DAS AUßENKOMMANDO SANDHOFEN DES KONZENTRATIONSLAGERS NATZWEILER–STRUTHOF VERSCHLEPPT UND ZUR ZWANGSARBEIT BEIM UNTERNEHMEN DAIMLER–BENZ EINGESETZT WORDEN WAREN.

Po prawej w języku polskim:

W TYM BUDYNKU SZKOŁY OD WRZEŚNIA 1944 DO MARCA 1945 R. WIĘZIONYCH BYŁO 1060 POLAKÓW. TU CIERPIELI I GINĘLI POWSTAŃCY WARSZAWSCY Z KOMANDA OBOZÓW KONCENTRACYJNYCH DACHAU I NATZWEILER–STRUTHOF ZMUSZANI DO PRACY W ZAKŁADACH DAIMLER–BENZ.

Przywódczyni Kobiet Rzeszy Gertrud Scholtz-Klink wydaje książkę ze swoimi wspomnieniami i przemówieniami pod tytułem Die Frau im Dritten Reich” („Kobieta w Trzeciej Rzeszy”). Gertrud Scholtz-Klink zadedykowała swoją książkę ofiarom... procesów norymberskich.

Gertrud Scholtz-Klink i Adolf Hitler  http://forum.christogenea.org/viewtopic.php?f=60&t=5445

Gertrud Scholtz-Klink i Adolf Hitler http://forum.christogenea.org/viewtopic.php?f=60&t=5445

Po wojnie Gertrud Scholtz-Klink (właściwie Gertrud Emma Treutsch) początkowo ukrywała się w amerykańskiej strefie okupacyjnej, a gdy została zdemaskowana skazano ją na kilkanaście miesięcy więzienia. Nazistowska „perfekcyjna pani domu” do końca życia była fanatyczną orędowniczką ideologii Hitlera. Gertrud Scholtz-Klink była przewodniczącą Narodowosocjalistycznego Związku Kobiet (NSF) w III Rzeszy i oficjalną Przywódczynią Kobiet Rzeszy. Tym samym przewodziła Niemieckiej Służbie Pracy Kobiet (DFAD), NS-Frauenschaft oraz Niemieckiemu Dziełu Kobiet (niem. Deutsches Frauenwerk, DFW).

Oprócz tego awansowała na zastępczynię Ericha Hilgenfeldta przy Najwyższym Kierownictwie Organizacji Partyjnej. Stała również na czele Frauenwerk (Federacyjnej Organizacji Kobiet) i Związku Kobiecego przy Czerwonym Krzyżu. W lipcu 1934 roku Niemiecki Front Pracy mianował ją swym szefem do spraw kobiet. Została również przywódczynią Kobiecej Służby Pracy. W latach 1933 – 1934 wydała ponad 50 książek i broszur.

Po wojnie ukrywała się pod fałszywym nazwiskiem u zaprzyjaźnionej księżnej Pauline Wied w jej posiadłościach niedaleko Tybingi. W lutym 1948 roku została zdemaskowana i aresztowana.

Jednak sędziowie uznali jej działalność w czasie wojny za politycznie bez znaczenia i wymierzyli karę 16 miesięcy więzienia, którą już do tej pory odbyła. W swojej książce z 1978 roku jawiła się jako zdeklarowana narodowa socjalistka, do końca broniła nazizmu i Hitlera. Zmarła w 1999 roku w wieku 97 lat.