1959

6 lutego. Carl Wurster jako prezes BASF jest gospodarzem bankietu dla weteranów IG Farben. W uroczystości wzięli udział: Otto Ambros, Heinrich Bütefisch, Fritz Gajewski, Max Ilgner, Friedrich Jähne, Carl Krauch, Hans Kühne, Wilhelm Rudolf Mann, Christian Schneider i Fritz ter Meer (patrz 1950 rok), a także wdowa po Carlu Bosch. Po wkroczeniu Wehrmachtu do Polski, w 1939 roku, Carl Wurster patrolował okupowane tereny, aby sprawdzić, które z polskich zakładów chemicznych można wykorzystać do zwiększenia produkcji na wojenne potrzeby III Rzeszy. Wurster został nazwany „liderem gospodarki wojskowej”  (Wehrwirtschaftsführer). Był członkiem rady uzbrojenia Rzeszy oraz prezesem spółki zależnej koncernu IG Farben - kartelu Degesch, produkującego Cyklon B do komór gazowych Auschwitz. W 1943 roku otrzymał Wojenny Krzyż Zasługi I klasy, a w 1945 roku Krzyż Rycerski za zasługi wojenne. Oskarżony przed Trybunałem Karnym w Norymberdze i ostatecznie uniewinniony. A potem to już typowa kariera „niewinnego” niemieckiego zbrodniarza. Od 1952 roku – prezes zarządu „nowego” BASF, prezes zarządu Duisburger Kupferhuette oraz Robert Bosch AG, a także członek zarządu około 8 innych największych niemieckich firm, w tym Deutsche Banku. W tym samym roku Wurster otrzymuje tytuł profesora honorowego Uniwersytetu w Heidelbergu, doktora honorowego Uniwersytetu w Tybindze i doktora honorowego Uniwerystetu w Mannheim. Od 1967 roku był zastępcą przewodniczącego Niemieckiego Stowarzyszenia Chemików im. Maxa-Plancka. Za swoją pracę został nagrodzony Orderem Zasługi RFN. W czasie, gdy Carl Wurster był szefem BASF, konkretnie w 1960 roku, odnalazł młodego, obiecującego pracownika o nazwisku Helmut Kohl. Zaopiekował się nim i promował jego polityczną karierę, aż do urzędu Kanclerza Niemiec.

13 lutego, jeszcze przed rozpoczęciem procesu sądowego, Werner Heyde – kierownik programu eutanazji T-4, popełnia samobójstwo. Program T-4 (patrz 1958 rok) polegał na fizycznej „eliminacji życia niewartego życia” (niem. „Vernichtung von lebensunwertem Leben”). W ramach akcji mordowano chorych na schizofrenię, padaczkę, osoby upośledzone, chorych przebywających w zakładach opiekuńczych ponad 5 lat oraz niepełnosprawnych.

 Autobusy do przewożenia ofiar akcji T-4 (źródło:    dws-xip.pl/reich/zaglada/t41.html )    

 Autobusy do przewożenia ofiar akcji T-4 (źródło: dws-xip.pl/reich/zaglada/t41.html)

 

Szacuje się, że w okresie szczytowym tego programu, tj. w latach 1940–1941, zabito 70 273 chorych i niepełnosprawnych, w tym także pensjonariuszy szpitali psychiatrycznych na terenach okupowanych. Skrót T4 pochodzi od adresu biura tego przedsięwzięcia, mieszczącego się w Berlinie przy Tiergartenstraße 4. Akcja T-4 została poprzedzona starannie przygotowaną kampanią propagandową. Przeciętny Niemiec otrzymywał w gazetach wyliczenia kosztów utrzymania jednego umysłowo chorego i mógł się też dowiedzieć, ile by zyskał, gdyby ich nie było, a pieniądze zostałyby przekazane społeczeństwu na inne cele.

Plakat propagandowy na potrzeby programu eutanazji T-4     (źródło:  dws-xip.pl/reich/zaglada/t4.html )

Plakat propagandowy na potrzeby programu eutanazji T-4 

(źródło: dws-xip.pl/reich/zaglada/t4.html)

Po zakończeniu wojny Heyde był internowany i uwięziony, jednak w 1947 roku udało mu się uciec. Początkowo pracował w podziemiu, ukrywając się pod nazwiskiem Fritz Sawade, następnie kontynuował swoją praktykę we Flensburgu jako lekarz sportowców oraz psychiatra. Wielu znajomych i przyjaciół Heyd'ego znało jego prawdziwą tożsamość, jednak milczeli, nawet wówczas, gdy Heyde był świadkiem w sprawach sądowych. Jego prawdziwa tożsamość została ujawniona przypadkowo w 1959 roku, podczas prywatnej sprzeczki, po czym został umieszczony w więzieniu we Frankfurcie nad Menem.

9 marca. W dniu swojej śmierci Brigitte Frank, żona Hansa Franka, „rzeźnika Polski”, powiedziała do syna: „Musisz teraz tak jak tata studiować prawo. Żeby z ciebie też coś wielkiego wyrosło”.

Wychodzi na jaw, że ostatni komendant obozu w Treblince, Obersturmfuhrer SS Kurt Franz, żyje i mieszka w swoim rodzinnym przedwojennym mieszkaniu w Dusseldorfie, w dodatku pod swoim własnym nazwiskiem. W czasie rewizji odnaleziono w jego mieszkaniu pamiętnik z czasów jego działalności w Treblince zatytułowany „Die schönsten Jahre meines Lebens” („Najpiękniejsze lata mojego życia”).

27 listopada. Wystawa w ratuszu Karlsruhe i 9 innych miastach Niemiec, zatytułowana „Bezkarne nazi-sądownictwo” - grupa niemieckich studentów zebrała dokumenty dotyczące około 100 byłych nazistowskich prawników z wyrokami śmierci pracujących obecnie (15 lat po wojnie) w niemieckim wymiarze sprawiedliwości. Okazało się, że 1/3 urzędników w gabinecie pierwszego powojennego kanclerza RFN Konrada Adenauera oraz 1/4 posłów Bundestagu stanowili dawni funkcjonariusze NSDAP.

Premiera niemieckiego filmu „Most” („Die Brüke”). Był to pierwszy niemiecki film „rozrachunkowy”. Opowiada o grupie młodzieży z najmłodszego rocznika, powołanego do wojska pod sam koniec wojny. Zarażeni wojenną propagandą, marzą o wielkiej wojnie i bohaterskich czynach, tymczasem w większości przychodzi im zginąć na samej granicy własnego miasteczka, w bezsensownej i beznadziejnej walce z przeważającymi amerykańskimi siłami. Ich niewczesny entuzjazm usiłuje powstrzymać doświadczony żołnierz Wehrmachtu, który jednak zostaje zastrzelony przez patrol SS. W filmie „Die Brüke” jedynymi ofiarami wojny są oszukani wojenną propagandą młodzi Niemcy, żołnierz Wehrmachtu stara się ocalić zagubioną młodzież i mówi głosem rozsądku, a jedynymi złymi ludźmi są pojedynczy SS-manni.

Pół wieku później w 2008 roku powstał w Niemczech remake tego filmu, pod tym samym tytułem. A w 2013 kolejny, ale tym razem pod nowym tytułem: „Nasze matki, nasi ojcowie”.