1961

► 14 grudnia odbyła się w Berlinie premiera głośnego filmu Stanleya Kramera „Wyrok w Norymberdze” z Marleną Dietrich, Spencerem Tracy, Williamem Shatnerem, Burtem Lancasterem i Montgomerym Cliftem w rolach głównych. Film zdobył 2 Oskary (10 nominacji). W dniu premiery filmu w 1961 roku już żaden z 92 skazanych we wszystkich procesach norymberskich ogółem, nie przebywał w więzieniu.

Personel obozu Auschwitz podczas procesu w Norymberdze

Personel obozu Auschwitz podczas procesu w Norymberdze

Koniec II wojny światowej zmuszał państwa koalicji do podjęcia decyzji w sprawie sposobu ukarania głównych zbrodniarzy wojennych. Wśród sojuszników panowały w tej materii poważne kontrowersje. Czołowi brytyjscy politycy sprzeciwiali się powołaniu specjalnego trybunału ds. zbrodni wojennych. Jeszcze w 1944 roku premier Wielkiej Brytanii, Winston Churchill opowiadał się za rozstrzelaniem przywódców nazistowskich, bez przeprowadzenia formalnego procesu. Podobną opinię wyrażała cześć środowisk konserwatywnych, np. Felix Morley na łamach pisma „Human Events” nazywając proces parodią sprawiedliwości pisał m.in. „Mało byłoby zastrzeżeń, gdyby ci ludzie zostali rozstrzelani przez wojskowe oddziały egzekucyjne po wzięciu do niewoli”. Również prawnicy jak np. profesor Joade z Uniwersytet Cambridge twierdził, że „zlinczowanie przywódców hitlerowskich byłoby lepsze niż formalny proces”. Oczywiście te sugestie miały swoje uzasadnienie w prawie międzynarodowym, które dopuszczało zastosowanie wojennego odwetu w momencie, gdy jedna ze stron naruszyła zasady prawa wojennego. Na tej podstawie zgodnie z prawem, można było rozstrzelać niemieckich zbrodniarzy. Jednak zupełnie odmienne stanowisko w tej kwestii zajęły dwa supermocarstwa, tj. ZSRR i USA. Oba te kraje domagały się bezzwłocznego osądzenia i ukarania przywódców III Rzeszy w ramach prawnych czy raczej pseudoprawnych procedur. I tak powołano do życia Międzynarodowy Trybunał Wojskowy. Zadbano o zapewnienie oskarżonym właściwej obrony. W Norymberdze na rzecz oskarżonych pracowało 27 obrońców, którym pomagało 54 asystentów i 67 sekretarek. Spośród 7 000 nazistów, którzy pracowali w Głównym Biurze SS i Gestapo, przeprowadzono dochodzenie jedynie przeciwko 16, a tylko 3 z nich skazano na dożywocie i jednego na 12 lat więzienia. Żaden z nich nie odsiedział pełnej kary (źródło: muzeum „Topografia terroru”, Berlin). Większość skazanych zwolniono na początku lat 50. Ponadto większość z nich otrzymała od władz RFN dożywotnie emerytury.

Dwie partie polityczne: partia Blok Wszechniemiecki/Blok Wypędzonych ze Stron Ojczystych i Pozbawionych Praw (Gesamtdeutscher Block/Bund der Heimatvertriebenen und Entrechteten, GB/BHE) oraz Niemiecka Partia (Deutsche Partei DP) tworzą wspólnie nowa partię – Gesamtdeutsche Partei GDP. Działaczem partii był m.in. zbrodniarz wojenny Heinz Reinefarth (patrz 1950 rok).

Nagłośnienie przez niemieckie władze rzekomych poszukiwań listem gończym nazistowskiego zbrodniarza Waltera Rauffa, budowniczego ciężarówek do gazowania ludzi. Niemieckie media nazywały przy tym Waltera Rauffa „największym nieschwytanym zbrodniarzem wojennym”. Tymczasem, jak się okazało po latach, Walter Rauff pracował wtedy dla niemieckiego wywiadu BND jako agent w Chile. Często jeździł z Chile do Niemiec na szkolenia wywiadowcze.

Wynalazek  Standartenführera Waltera Rauffa – ciężarówka do masowego zabijania ludzi przy pomocy spalin (źródło:  jewishvirtuallibrary.org )

Wynalazek Standartenführera Waltera Rauffa – ciężarówka do masowego zabijania ludzi przy pomocy spalin (źródło: jewishvirtuallibrary.org)

Także zatrzymanie Rauffa rok później w 1962 roku przez chilijską policję, było realizacją dobrze przygotowanego scenariusza – niemiecki wywiad uprzedził swego agenta o planowanym aresztowaniu i poleciła mu zniszczyć wszystkie dokumenty dotyczące jego działań podczas II wojny światowej. Zapewniono go również, że nic złego mu się nie stanie.

Szymon Wiesenthal prezentuje zdjęcie poszukiwanego nazistowskiego zbrodniarza Waltera Rauffa (maj 1973 rok)

Szymon Wiesenthal prezentuje zdjęcie poszukiwanego nazistowskiego zbrodniarza Waltera Rauffa (maj 1973 rok)

W 2011 roku niemiecki wywiad BND odtajnił dokumenty, z których jednoznacznie wynika, że Walter Rauff wcale nie był, jak głosiła oficjalna wersja, aktywnie poszukiwany przez ówczesne władze w Bonn, lecz wręcz przeciwnie – przez kilka lat otrzymywał on z Niemiec wynagrodzenie za pracę wywiadowczą w Chile. Całą sensacyjną historię opisał niemiecki tygodnik „Der Spiegel”. Walter Rauff zmarł w Santiago w maju 1984 roku. Miał 77 lat. Jego pogrzeb, w którym uczestniczyli oprócz niemieckich emigrantów, także chilijscy urzędnicy państwowi, stał się demonstracją nazistowskich sympatii – byłego agenta żegnano pozdrowieniem Heil Hitler.

Grupa nazistów na pogrzebie generała SS Waltera Rauffa - żegnają swego kolegę pozdrowieniem  „Heil Hitler”   (źródło:  anp-archief.nl )     

Grupa nazistów na pogrzebie generała SS Waltera Rauffa - żegnają swego kolegę pozdrowieniem „Heil Hitler” (źródło: anp-archief.nl)